poniedziałek, 23 grudnia 2013

Rozdział 5 ,,Klucz, mapa i pamiętnik mojej mamy''

~Harry~
Czułem smak jej ust na moich. Hope jest idealna. Nawet nie bolało, gdy mnie uderzyła. Chciałbym ją zatrzymać, żeby była moja, tylko moja.
Poszedłem w stronę swojego domu. Czas odwiedzić piwnicę. Tak szczerze to nigdy tam nie byłem. Ojciec mi zakazywał. Powiedział, że mogę się tam wybrać tylko po jego śmierci.
Minął od tego rok, więc już pora.
Może to dziwne ale nigdy nie odnaleziono ciała mego ojca. Co prawda zostawił list w którym napisał, że ma się zamiar powiesić. Naprawdopodobniej to zrobił na 90%.
Wyciągnąłem srebrne klucze z mojej kieszeni. Otworzyłem drzwi. Wszedłem do środka. Podszedłem do szafeczki w której mieścił się złoty klucz do piwnicy i do wszystkich pomieszczeń w niej. Wziąłem go. Udałem się po schodach na dół do piwnicy. Ani się obejrzałem a stałem przed drzwiami. Nie wiedziałem czego mogę się tam spodziewać. Otworzyłem je i włączyłem światło. Wszystko było zaleziałe, okropny widok. Przedemną był tylko długi korytarz. Poszedłem na przód. Bałem się jak cholera. Doszedłem do końca. Koniec, zamurowane. Pchnąłem cegły, ściana z której były zrobione zburzyła się. To co tam zobaczyłem kompletnie mnie unieruchomiło. Mój ojciec, powieszony na sznurku. Kompletnie bez życia. Pod nim znajdowało się tylko małe krzesełko. Nie powstrzymałem łez. Mój tata to był potwór ale przecież też człowiek. Na około tego kwadratowego pokoju były drzwi, które odziwo były podpisane. Starałem się nie patrzeć na pogryzione, spleśniałe ciało mojego taty. Podszedłem do jednych z drzwi zatytuowanych ,,Narzędzia" Z godnie z nazwą były w nich same młotki. Podszedłem do drugich które były nazwane ,,Jane, moja przyjaciółka którą kocham." Uchyliłem drzwi. W tym pokoju najdował się stolik z zdjęciem matki Hope i szkatułką. Otworzyłem ją było w niej serce. Przestaszony szybko wybiegłem z tego pomieszczenia. W następnym pomieszczeniu nie było nic. Podszedłem do przedostatnich zatytułowanych ,,Moje rozmyślania i listy których nie wyśle" W tym pomieszczeniu była skrzynka z listami którą wyciągnąłem, gdyż miałem zamiar je przeczytać. Ostatnie były zatytułowane ,,Ofiary." Zląkłem się, gdy przeczytałem tytuł. Ledwo uchyliłem drzwi, a już je zamknąłem. Tam były ludzkie ciała...Szybko wziąłem nie ciężką skrzynkę i uciekłem z piwnicy. Nigdy więcej tam nie wejdę. Obiecuję, nigdy więcej. Poszedłem do mojego pokoju. Usiadłem na łóżku i zacząłem czytać. Z tego co przeczytałem to dowiedziałem się, że mój ojciec kochał Jane. Dlatego jak ją zabił to miał zamiar zabić siebie. Czyli nie kochał mojej matki. Ją zabił rok po moim urodzeniu. Zacząłem płakać, nie jestem silny psychicznie. Nie jestem...Piwnica, listy mam wszystkiego dość. Mam dość swojego życia.
~Hope~
Od paru dni Joanne się dziwnie zachowuje, napewno nie jest to spowodowane miesiączką. Wychodzimy na miasto czy spacer dopiero, gdy zajdzie słońce lub niebo jest zachmurzone. Mam teorie, że Joanne po prostu boi się słońca.
Dotarłam do domu. Otworzyłam drzwi. Rozejrzałam się po pokoju. Mama powiedziała mi, że jest w domu schowany klucz wraz z mapą. Nie wiem do czego, ale wiem, że muszę to znaleźć. Piwnicy jako takiej nie mam. Tak samo jak strychu, więc myślę, że to będzie łatwe. Ba! Nawet za łatwe!
•••
Przeszukałam cały domek, ani śladu mapy i klucza. Zrezygnowana podreptałam do mojego malusieńkiego pokoiku. Oświeciłam światło. Coś mi się rzuciło w oczy. Pod włącznikiem światła zauważyłam delikatny kwadratowy kontur. Nacisnęłam na niego a ten otworzył się. Czy to sen? Znalazłam klucz, mapę i pamiętnik mojej mamy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz