Rozdział 5 ,,Klucz, mapa i pamiętnik mojej mamy''
~Harry~
Czułem smak jej ust na moich. Hope jest idealna. Nawet nie bolało, gdy
mnie uderzyła. Chciałbym ją zatrzymać, żeby była moja, tylko moja.
Poszedłem w stronę swojego domu. Czas odwiedzić piwnicę. Tak szczerze to
nigdy tam nie byłem. Ojciec mi zakazywał. Powiedział, że mogę się tam
wybrać tylko po jego śmierci.
Minął od tego rok, więc już pora.
Może to dziwne ale nigdy nie odnaleziono ciała mego ojca. Co prawda
zostawił list w którym napisał, że ma się zamiar powiesić.
Naprawdopodobniej to zrobił na 90%.
Wyciągnąłem srebrne klucze z
mojej kieszeni. Otworzyłem drzwi. Wszedłem do środka. Podszedłem do
szafeczki w której mieścił się złoty klucz do piwnicy i do wszystkich
pomieszczeń w niej. Wziąłem go. Udałem się po schodach na dół do
piwnicy. Ani się obejrzałem a stałem przed drzwiami. Nie wiedziałem
czego mogę się tam spodziewać. Otworzyłem je i włączyłem światło.
Wszystko było zaleziałe, okropny widok. Przedemną był tylko długi
korytarz. Poszedłem na przód. Bałem się jak cholera. Doszedłem do końca.
Koniec, zamurowane. Pchnąłem cegły, ściana z której były zrobione
zburzyła się. To co tam zobaczyłem kompletnie mnie unieruchomiło. Mój
ojciec, powieszony na sznurku. Kompletnie bez życia. Pod nim znajdowało
się tylko małe krzesełko. Nie powstrzymałem łez. Mój tata to był potwór
ale przecież też człowiek. Na około tego kwadratowego pokoju były drzwi,
które odziwo były podpisane. Starałem się nie patrzeć na pogryzione,
spleśniałe ciało mojego taty. Podszedłem do jednych z drzwi
zatytuowanych ,,Narzędzia" Z godnie z nazwą były w nich same młotki.
Podszedłem do drugich które były nazwane ,,Jane, moja przyjaciółka którą
kocham." Uchyliłem drzwi. W tym pokoju najdował się stolik z zdjęciem
matki Hope i szkatułką. Otworzyłem ją było w niej serce. Przestaszony
szybko wybiegłem z tego pomieszczenia. W następnym pomieszczeniu nie
było nic. Podszedłem do przedostatnich zatytułowanych ,,Moje rozmyślania
i listy których nie wyśle" W tym pomieszczeniu była skrzynka z listami
którą wyciągnąłem, gdyż miałem zamiar je przeczytać. Ostatnie były
zatytułowane ,,Ofiary." Zląkłem się, gdy przeczytałem tytuł. Ledwo
uchyliłem drzwi, a już je zamknąłem. Tam były ludzkie ciała...Szybko
wziąłem nie ciężką skrzynkę i uciekłem z piwnicy. Nigdy więcej tam nie
wejdę. Obiecuję, nigdy więcej. Poszedłem do mojego pokoju. Usiadłem na
łóżku i zacząłem czytać. Z tego co przeczytałem to dowiedziałem się, że
mój ojciec kochał Jane. Dlatego jak ją zabił to miał zamiar zabić
siebie. Czyli nie kochał mojej matki. Ją zabił rok po moim urodzeniu.
Zacząłem płakać, nie jestem silny psychicznie. Nie jestem...Piwnica,
listy mam wszystkiego dość. Mam dość swojego życia.
~Hope~
Od
paru dni Joanne się dziwnie zachowuje, napewno nie jest to spowodowane
miesiączką. Wychodzimy na miasto czy spacer dopiero, gdy zajdzie słońce
lub niebo jest zachmurzone. Mam teorie, że Joanne po prostu boi się
słońca.
Dotarłam do domu. Otworzyłam drzwi. Rozejrzałam się po
pokoju. Mama powiedziała mi, że jest w domu schowany klucz wraz z mapą.
Nie wiem do czego, ale wiem, że muszę to znaleźć. Piwnicy jako takiej
nie mam. Tak samo jak strychu, więc myślę, że to będzie łatwe. Ba! Nawet
za łatwe!
•••
Przeszukałam cały domek, ani śladu mapy i klucza.
Zrezygnowana podreptałam do mojego malusieńkiego pokoiku. Oświeciłam
światło. Coś mi się rzuciło w oczy. Pod włącznikiem światła zauważyłam
delikatny kwadratowy kontur. Nacisnęłam na niego a ten otworzył się. Czy
to sen? Znalazłam klucz, mapę i pamiętnik mojej mamy...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz